„Przecież tylko zagrzeję wodę na kawę, bo na zewnątrz wieje” – brzmi znajomo? Dla wielu z nas gotowanie w przedsionku czy wnętrzu namiotu wydaje się niewinnym ułatwieniem życia, szczególnie gdy pogoda nie rozpieszcza. Niestety, ta jedna decyzja może być ostatnią, jaką podejmiesz na wyjeździe. Dzisiaj nie będziemy pisać o spalonym materiale czy dziurach w podłodze. Porozmawiamy o niewidzialnym zagrożeniu, które nie pachnie i nie wydaje dźwięku – o tlenku węgla.
Dlaczego namiot to pułapka?
Choć namioty wydają nam się przewiewne, w rzeczywistości stanowią bardzo małą, zamkniętą przestrzeń. Każdy palnik gazowy podczas pracy potrzebuje tlenu do spalania. W momencie, gdy zamykasz się w środku (nawet z uchylonym wejściem!), kuchenka zaczyna „rywalizować” z Tobą o ten sam tlen.
Gdy tlenu zaczyna brakować, dochodzi do niepełnego spalania gazu i zaczyna wydzielać się tlenek węgla (czad). To gaz bezbarwny, bezwonny i lżejszy od powietrza, co oznacza, że wypełnia namiot od góry, nie dając żadnych sygnałów ostrzegawczych.
Nie pomyl objawów ze słońcem
Najgorsze w zatruciu czadem jest to, że początkowo czujemy się po prostu… kempingowo zmęczeni.
- Lekki ból głowy? „Pewnie od słońca”.
- Nudności i zawroty głowy? „Zjadłem coś nieświeżego”.
- Senność? „Świeże powietrze mnie zmorzyło”.
W małym namiocie stężenie czadu wzrasta tak szybko, że zanim zorientujesz się, że coś jest nie tak, Twoje ciało może odmówić posłuszeństwa, uniemożliwiając ucieczkę na zewnątrz.
Złota zasada: Gotujemy TYLKO na zewnątrz
Nie ma drogi na skróty. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż ciepła kawa wypita bez wychodzenia ze śpiwora.
- Wyjdź przed namiot: Nawet jeśli pada, lepiej użyć osłony przeciwwiatrowej (windshield) lub postawić kuchenkę pod stolikiem, niż ryzykować życie w środku.
- Uważaj na przedsionki: Gotowanie w tzw. „apsydzie” przy zamkniętym namiocie jest niemal tak samo groźne jak gotowanie w sypialni.
- Pamiętaj o wentylacji: Zawsze dbaj o to, by otwory wentylacyjne w Twoim namiocie były otwarte – to Twoja jedyna polisa ubezpieczeniowa na dopływ świeżego powietrza.
Obejrzyj i zapamiętaj
Udostępniam Wam filmik człowieka, który zawodowo zajmuje się outdoorami i postanowił pokazać na żywo, jak szybko kuchenka w namiocie zmienia bezpieczne schronienie w komorę gazową. Zobaczcie to, wyciągnijcie wnioski i – proszę Was – nie ryzykujcie.
Bezpieczeństwo przede wszystkim! Lepiej zmoknąć przy parzeniu kawy, niż nie obudzić się rano.